Łączna liczba wyświetleń

20 kwietnia 2018

WIOSENNY CZAS


      


       Wiosna zagościła u mnie na dobre. Od początku kwietnia jest piękna pogoda. Słońce świeci nieprzerwanie co bardzo mnie cieszy. Nie ukrywam jednak, iż taka pogoda jest dla mnie niemałym zaskoczeniem. Dopiero co wyciągałam wiosenne płaszcze i buty a tu za oknem lato. Nie zdążyłam niczego założyć a już przyszło to chować i szukać ubrań letnich. Trochę mi szkoda tej takiej prawdziwej wiosny i tego, że nie nacieszyłam oczu tą pierwszą zielenią, tymi małymi listkami no ale cóż patrząc za okno czy wypada mi narzekać widząc takie piękne słońce?:). Kocham słońce i choć obecnie leżę w łóżku ponieważ się mocno przeziębiłam to kiedy już wstanę będę mnóstwo czasu spędzać w moim ogrodzie, który w tym roku powstaje trochę od nowa z racji budowy domu. Ach, domek. Już w najbliższych tygodniach odbierzemy klucze i większość czasu będziemy teraz spędzać na uwiciu sobie tego naszego gniazdka. Już wkrótce pojawi się wpis o budowie mojego domu. Tym czasem zapraszam na kilka słonecznych fotek w dżinsowej, wiosennej odsłonie. Pozdrawiam :)














































26 marca 2018

ZMIANY W PIELĘGNACJI NA WIOSNĘ



       No i ukochana i wytęskniona wiosna dotarła i do mnie. Słońce świeci coraz częściej i coraz mocniej i znów wszystko chce mi się bardziej. Na  wiosnę zawsze staram się coś zmienić. Tym razem postawiłam na pielęgnacjię. Wszyscy wiemy, że aby zachować piękną i młodą skórę twarzy na dłużej należny o nią dbać. Wiem to i ja :). Niestety wiemy również o tym, że nie zawsze nam to wychodzi.  Ja swojej motywacji poszukałam w książce "Sekrety urody Koreanek" bo nic na mnie tak nie działa jak słowo pisane:) 
       To naprawdę bardzo motywująca książka i choć zdaję sobie sprawę, że nie będę nigdy miła takiej skóry twarzy jaką mają koreanki (bo nie jestem koreanką:)) to i tak warto traktować ją wyjątkowo. Takich momentów w których pozwalam sobie na niestaranną pielęgnację jest naprawdę niewiele i tylko w nadzwyczajnych przypadkach. Stosuję zasadę trzech, którą zaczerpnęłam właśnie z tej książki. Polega ona na stosowaniu trzech kosmetyków podczas mycia twarzy. Pierwszy kosmetyk to olejek do demakijażu, który nakładam jako pierwszy. Olejek rozpuszcza tłusty makijaż co ułatwi zmycie go. Ja wybrałam ten z Bielandy o pięknym różanym zapach. Krok drugi to żel do mycia twarzy. Stosuję produkt z firmy Marion również o różanym zapachu "Seria Różana". Cudownie kremowa konsystencja pozostawia skórę naprawdę miękką. Ostatni kosmetyk to peeling. Dla mnie idealny jest ten od Tołpy  z grubymi drobinkami. Wspaniale odświeża skórę. Stosuję tę zmianę już od miesiąca i naprawdę widzę różnice. Moja skóra jest promienna, miękka w dotyku i wygląda zdrowo. Jeden kosmetyk to stanowczo zamało więc może warto to zmienić na wiosnę?:)

























 

21 lutego 2018

SZANOWNA PANI – TAPETA :)





       Ach mój domek rośnie w oczach więc właśnie zaczynam wybierać pierwsze rzeczy do niego. To mega przyjemne zajęcie. Mam już wybrany a także kupiony materiał na wszystkie podłogi na dole, bo na tej części domu skupimy się najpierw. Chcemy jak najszybciej się wprowadzić.

  Lubię niestandardowe rozwiązania  i rzeczy których nie mają wszyscy w związku z tym postanowiliśmy z mężem zrezygnować z płytek na ścianie w kuchni jak i w łazience. Co w takim razie w zamian? A otóż TAPETA. Wiem, pewnie wielu z was ten materiał wciąż kojarzy się z czasami PRL-u i przyznam szczerz, że do niedawna mnie też się tak kojarzył.  Jednak już rok temu odkryłam zalety tego produktu, gdy wykorzystaliśmy ją w naszej kuchni oraz łazience w drewnianym domku. Od sześciu lat mamy ją też w naszej małej kuchni u rodziców gdzie obecnie mieszkamy. Dziś tapety są piękne, przepiękne:), mają mnóstwo faktur, kolorów, wzorów i motywów, są praktyczne, tanie, łatwe w montażu i można je wykorzystać na milion sposobów. Wspaniale się sprawdzają. Do tych konkretnych miejsc o których mowa wykorzystuję tapety winylowe specjalnie przeznaczone do tych celów, odporne na wilgoć . Mają też najważniejszą dla mnie zaletę. Są łatwe w demontażu, a w każdym razie łatwiejsze niż płytki. Jestem człowiekiem, który nie potrafi żyć całe życie w takiej samej przestrzeni. Cały czas muszę coś przestawiać, dostawiać i zmieniać. Mam to po babci :) bo uwierzcie mi, że przesunięcie czegoś nawet o 10 centymetrów ma znaczenie:). Dlatego fakt, że tapetę będę mogła zmienić bez robienia ogromnego bałaganu bardzo mnie cieszy. Oczywiście moja miłość do tapet nie będzie się objawiała tym, że wykleję nimi cały dom:). Postanowiłam wykorzystać je tylko na niektórych ścianach, jak w kuchni pomiędzy blatem a szafkami czy w łazience nad wanną i umywalką, skorzystam z nich także w salonie i sypialni.  Ach już nie mogę się doczekać :)

Poniżej przedstawiam wam garść inspiracji ze strony pinterest (wspaniałe źródło inspiracji:)) na temat tapet w kuchni i łazience.

Co Wy o tym myślicie??





























8 lutego 2018

WOŁAM WIOSNĘ




       Kolejny rok przynosi kolejną wiosnę. Choć to dopiero luty czuję ją już bardzo wyraźnie i mimo, że znów jestem o rok starsza  to i tak nie mogę się doczekać pierwszych kwiatów i pierwszych zielonych listków. To się chyba nie zmieni. Ten rok jest dla mnie wyzwaniem. Budowa mojego domu idzie szybkim krokiem do przodu. Pod koniec kwietnia dostaniemy klucze i dopiero się zacznie moje ulubione zajęcie. Bedę malować, dekorować i meblować nasze miejsce na ziemi. Na święta Bożego Narodzenia chcemy już tam zamieszkać. Pewnie i tu nie zabraknie tematów wnętrzarskich:) Tymczasem u mnie mimo płaszcza (mojego ulubionego) wiosenna stylizacja.
























       A dziś Tłusty Czwartek więc życzę wszystkim smacznego i jedzcie pączki bo są pyszne a dziś wolno zjeść każdą ilość:)